9.02.2008 rozpoczęto cykl Grand Prix Polski w ratownictwie wodnym. Zawody odbyły się na Śląsku, w miejscowości Knurów-Szczygłowice i były to pierwsze w historii Polskiego ratownictwa zawody tego typu.
Przyjechała niemal cała czołówka ratownicza Polski, uczestniczyło aż 26 drużyn z całego kraju.
Sporym zaskoczeniem dla niektórych zawodników był basen (5torów i 105cm głębokości, w konkurencji 200m, pod przeszkodami było zaledwie 35cm!). Zawody przebiegały bardzo sprawnie w sportowej atmosferze.
Rozegrano cztery konkurencje: 200m z przeszkodami, 50m ratowanie manekina, 100m kombinowane i 100m ratownik, na końcu rozegrano sztafety 4x25m holowanie manekina (lublinianie nie startowali).
Wśród kobiet rewelacyjnie wystartowała Joanna Gołębiowska z Mazowsza, która płynąc dwukrotnie poniżej Rekordu Polski, o ponad 2sekundy(!) (na 200m z przeszkodami 2:09,71 i 100m kombinowane 1:18,83), została wybrana najlepszą zawodniczką Grand Prix. Drugą zawodniczką GPP była jej koleżanka z Mazowsza Katarzyna Gąsiorowska, przed juniorką z Rybnika Wiolettą Cygan. Niestety dla Asi czasy nie zostaną uznane za rekordowe ze względu na parametry basenu
Na GPP pojawiło się też kilka nowych dobrych zawodniczek i zawodników. Największym zaskoczeniem były wyniki Daniela Bugdola z WOPRu Racibórz, który na 200m z przeszkodami popłynął lepiej niż Rekord Polski juniorów (2:01,41) i
aż 3-krotnie stawał na podium, a w klasyfikacji generalnej przegrał jedynie z zawodnikiem WOPRu Lublin, Marcinem Pyrzyńskim. Trzeci był reprezentant gospodarzy Bartłomiej Bober (najlepszego zawodnika wybierano na podstawie sumy punktów wielobojowych za 2najlepsze konkurencje).
Marcin stawał trzykrotnie na podium, wygrał 100m kombinowane i został wybrany najlepszym zawodnikiem, ale to Wojtek Sadowski wydawał się być najbardziej zadowolonym za startów zawodnikiem naszej drużyny. Poprawił on rekordy życiowe na 100m ratownik i 200m z przeszkodami, zajmując kolejno 3 i 6msc. Zajął on też dobre 4msc na 100m kombinowane.
Na dobrym poziomie popłynął Paweł Dziechcierewicz, zaczynający dopiero sezon treningowy, zajął 4msc na 200m z przeszkodami i poprawił rekord życiowy na 100m kombinowane, stając na drugim stopniu podium.
Niestety Wojciech Kot, który nie miał kontaktu z płetwami ani manekinem od pół roku, mimo zrobienia życiówki na 50m holowanie manekina, nie może zaliczyć tych zawodów do udanych, ale obiecał, że na następnej edycji będzie znacznie lepiej.