15.03.2008 Ruda Śląska. IIrunda Grand Prix Polski w ratownictwie wodnym była drugą okazją do sprawdzenia na jakim etapie przygotowań do Mistrzostw Polski są zawodnicy.
Na listy startowe wpisało się ponad 50ratowniczek i ponad 80ratowników z 26drużyn.
Wśród nich trzech zawodników z Lublina: Paweł Dziechcierewicz, Wojciech Kot i Wojciech Sadowski. Ratownicy współzawodniczyli w następujących konkurencjach: 200m z przeszkodami, 4x50m sztafeta z przeszkodami,50m ratowanie manekina, 100m kombinowane i 100m ratowanie manekina w płetwach.
Sędziowie do Grand Prix podeszli bardzo rygorysycznie (jak na zawody rangi ogólnopolskiej przystało), skutkiem czego było mnóstwo dyskwalifikacji (ponad 70!).
Po początkowych problemach technicznych zawody, z konkurencji na konkurencję, przebiegały coraz sprawniej.
Pierwszą konkurencję typowo pływacką wygrała Patrycja Gogolin (WOPR Knurów) z nowym rekordem Polski 2:11,80 (nieobecna Mistrzyni Polski, Joanny Gołębiowskiej w Irundzie GPP, na basenie niespełniającym wymogów popłynęła 2:09,71),. Wśród mężczyzn wygrał Mateusz Stawiany (1:59,99) (Wrocławska Drużyna Ratownicza) przed Sławomirem Prędkim z Knurowa i Pawłem Dziechcierewiczem (2:04,20). Tuż za Pawłem był dobrze zapowiadający się zawodnik Raciborza, Daniel Burgdol 2:04,99(rekord Polski juniorów) Wojtek Sadowski robiący w tym sezonie ogromny postęp znowu poprawił swój życiowy czas, z Irundy GPP i płynąc na 2:06,04 uplasował się na szóstym miejscu.
Zaciętą walkę o zwycięstwo stoczyli panowie w kolejnej konkurencji. Na dystansie 50-metrowym, różnica między pierwszym, Robertem Androszem z Knurowa, a czwartym zawodnikiem wynosiła 0,21s. Wojciech Sadowski znalazł się w tej czołowej czwórce na trzeciej pozycji.
Niespodzianką tej konkurencji była dyskwalifikacje doświadczonego sprintera, jakim jest aktualny Mistrz Polski na tym dystansie Bartłomiej Bober(wynik około 0:33,4). Paweł Dziechcierewicz i Wojciech Kot zajeli kolejno 8 i 9msc.
U kobiet konkurencja ta nie stała na wysokim poziomie i żadna ratowniczka nawet się nie zbliżyła do magicznej granicy 40s. Najbliżej była, startująca pierwszy raz w zawodach ratowniczych, juniorka ze Skierniewic Joanna Charzewska (0:41,27).
Po tej konkurencji przyszła kolej na 100m kombinowane kobiet, gdzie pierwsza trójka: Sandra Pietrzak (WOPR Katowice), Joanna Charzewska i Katarzyna Smykowska (WOPR Lubuskie) pokazały jaka przepaść dzieli pozostałe zawodniczki od nich w tej konkurencji.
W walce o pierwszy stopień podium kategorii męskiej liczyli się tylko dwaj zawodnicy, obaj z Lublina, Wojtek Sadowski i Paweł Dziechcierewicz. Walka toczyła się do ostatniego metra i ...żaden z nich nie przegrał, zajeli exequo miejsce pierwsze (1:11,71). Wojciech Kot, który zdecydowanie nie jest specjalistą od tej konkurencji zajął dobre 10msc.
Ostatnim dystansem było 100m ratowanie manekina w płetwach i tak jak w poprzednich trzech konkurencjach i tu nie zabrakło lublinianina na podium. Ponownie na najwyższym stopniu stanął Wojciech Sadowski, uzyskując świetny wynik 0:54,40 wyprzedził drugiego Damiana Wiśniewskiego z WOPR Beskidzkie o 3s!. Na trzecim miejscu wyścig zakończył, mimo pewnych kłopotów z opanowaniem manekina, Daniel Bugdol przed Wojciechem Kotem.
Najlepszymi zawodnikami klasyfikacji generalnej (według punktów wielobojowych przyznawanych za dwie najlepsze konkurencje) zostali wybrani: 1.Pietrzak Sandra Katowice; 2.Fabisiak Liliana Lubuskie 3. Charzewska Joanna Skierniewice oraz 1. Sadowski Wojciech 2. Dziechcierewicz Paweł 3.Stawiany Mateusz Wrocław.
Jak widać Wojtek Sadowski z zawodów na zawody poprawia swoje rezultaty, a starty poniżej możliwości Pawła i Wojtka K. wynikają prawdopodobnie z okresu treningowego w jakim się obaj znajdują. Wszyscy nasi zawodnicy są optymistycznie nastawieni, przed kolejnymi zawodami.