22-24 czerwiec 2007 to były dni przez wielu ratowników najbardziej wyczekiwane od tygdni, dni do których niektórzy trenowali cały rok. W tych dniach odbyły się 41 Mistrzostwa Polski w ratownictwie wodnym, a miejscem tego najważniejszego polskiego wydarzenia ratowniczego był Poznań. Ilość startujących (90 zawodników i 61 zawodniczek) przerosła oczekiwania wielu osób. Często jednak jest tak, że ilość nie idzie w parze z jakością, w tym przypadku tak nie było. O bardzo wysokim poziomie Mistrzostw świadczy ilość ustanowionych Rekordów Polski (6 przez kobiety i 6 przez mężczyzn), wyrównany poziom czołówek męskich w każdej konkurencji, (u kobiet dominowały Mazowszanki) i walka o punkty do generalnej klasyfikacji do ostatniej konkurencji.
WOPR Lublin (Sportowa Drużyna Akademii Rolniczej) był reprezentowany przez Żanetę Trójniek, Małgorzetę Bigos i trzy juniorki Marzenę Sternik (ur. 1989), Agetę Błotniak (1990) i Sylwię Mańkę (1990),
męska część drużyny to Paweł Dziechcierewicz, Wojciech Kot,Jarosław Mazurek, Wojciech Sadowski i Sebastian Serafin, który przyleciał specjalnie z Londynu (gdzie nie był w stanie realizować treningi w pełni- bez manekina).
W piątek po akredytacji, w pięknej wiosce olimpijskiej "Malta", zawodnicy udali się na godzinę na ul.Chwiałkowskiego, zapoznać się z 50metrową areną zmagań sportowych. Po powrocie i małych problemach z kolacją poszli zmęczeni, ośmiogodzinną podróżą, do swoich domków (z małym, bezalkoholowym piwkiem).
Dla zawodników sobota zaczęła się około godziny 7rano. Pierwszą konkurencją rozegraną koło 9.30 było 50m ratowanie manekina, kolejną 200m z przeszkodami i 100m ratownik, a ostatnią konkurencja basenową tego dnia były sztafety 4x25m holowanie manekina.
Nasze juniorki przyjechały na zawody po naukę i doświadczenie. Jak na pierwszy start w zawodach i 2miesiące treningów uzyskały zadawalające rezultaty i nie dostały dyskwalifikacji, co w ratownictwie nie jest łatwe. Nasza zawodniczka kategorii Masters, Małgorzata Bigos, wykazała się duża wolą walki, znacznie poprawiając swoje rekordy życiowe będące jednocześnie Rekordami Polski w kategorii 30-34. Zawiodła nieco Żaneta Trójniak, która pływała po kilka sekund od swoich rekordów życiowych.
Postawa drużyny męskiej była imponująca, od pierwszej do ostatniej konkurencji liczyli się w walce o medale i nie pozostawiali złudzeń, że to temu zaspołowi należy się puchar dla najlepszej drużyny męskiej.
Najszybszy polski zawodnik, na 50m ratowanie manekina –Jarosław Mazurek- był przygotowany na poprawienie własnego Rekordu Polski, niestety błąd przy podjęciu manekina spowodował, że zakończył tą konkurencję na drugim miejscu za Bartłomiejem Boberem ze Śląska. Wysokie pozycje, 6 i 7 zajeli Paweł Dziechcierewicz i Wojciech Sadowski. 200m z przeszkodami to był dystans do którego Paweł przygotowywał się od wielu tygodni. Próba zmierzenia się z Rekordem Polski zakończyła się pomyślnie i poprawił go o ponad 2sekundy!!! Jarkowi nie dopisało szczęście i zajął czwarte miejsce, przegrywając o 0,02sek. Poniżej swoich możliwości popłynął Wojciech Kot, który płynąc 3,5sek gorzej niż 2tygodnie wcześniej, zajął dopiero 22miejsce.
Możliwe, że słaba postawa Wojtka wynikała z tego, że myślami był już przy następnej konkurencji, 100m ratownik, w której miał zamiar walczyć o Rekord Polski.
Ostatecznie uzyskany przez niego czas 0,5sek. gorszy od Rekordu Polski, nie wystarczył nawet na medal! Aż trzech zawodników popłynęło szybciej. Wysokie 7 i 8 miejsce zajeli Wojtek Sadowski i Paweł Dziechcierewicz.
Poranne zmagania zakończyły się wyścigami sztafet na dystansie 4x25m holowanie manekina, gdzie męska część WOPR Lublin - Sportowa Drużyna AR, poprawiając Rekord Polski prawie 2sek. zdobyła złoty medal.
Wieczorem zawodnicy próbowali się zmierzyć w konkurencji 100m wiosłowanie łodzią ratownicza, jednak ze względu na bardzo zmienną pogodę i całkowity brak organizacji część zawodników zrezygnowała za startu (np. nasz Jarosław Mazurek). Próbowano też, poprzez głosowanie odwołać tą konkurencję. Na szczęście dla Wojciech Sadowskiego większość trenerów była przeciwna przerwaniu zawodów, co pozwoliło Wojtkowi zdobyć złoty medal. Warto również zwrócić uwagę na 6miejsce Pawła, ubiegłorocznego medalisty w tej konkurencji i 9msc Małgorzaty Bigos.
Wojciech Kot uzyskał siódmy czas, lecz został zdyskwalifikowany.
Drugi dzień Mistrzostw Polski zaczął się od najbardziej wymagającej wszechstronności i wytrzymałości konkurencji - 200m superratownik.
Ogromnym zaskoczeniem, również dla samego Pawła Dziechcierewicza, było jego pierwsze miejsce i czas bardzo zbliżony do Rekordu Polski. Zadawalające czasy
uzyskali również Jaroslaw Mazurek (zajął on 5msc) i Wojciech Kot (9msc).
Kolejny świetny wynik uzyskał Jarek na 100m ratowanie kombinowane, wyprzedził drugiego na mecie Pawła, aż o 3sekundy i poprawił własny Rekord Polski. Czwartym czasem Mistrzostw mógłby się legitymować Sebastian Serafin, niestety sędziowie dopatrzyli się topienia manekina i dostał dyskwalifikację. Skorzystał na tym W.Sadowski który awansował na piątą lokatę.
Ostatnią szansą na Rekord Polski było 100m ratowanie manekina w płetwach, wykorzystał ją Jarek i ustalił najlepszy polski wynik na 0:51,85, co jest czasem lepszym od dawnego RP o ponad 3sekundy. Bardzo niezadowolony z tej konkurencji był Wojciech Sadowski, który miał zamiar walczyć o złoty medal, a zajął czwarte miejsce. Trzeba zauważyć, że poniżej dawnego Rekordy Polski popłynęło, prócz Jarka, jeszcze dwóch zawodników.
Po tej niesamowicie męczącej i zakwaszającej konkurencji lubelscy zawodnicy mieli około 5-10min odpoczynku i stanęli ponownie na słupek, by wywalczyć złoto i nowy Rekord Polski na 4x50m sztafeta zmienna z pasem.
Podsumowując: 41 Mistrzostwa Polski w Poznaniu zawodnicy mimo małych potknięć mogą zaliczyć do bardzo udanych. Co prawda pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnaj (zasłużenie) zajął, ubiegłoroczny Mistrz Polski, Marcin Pyrzyński ze Śląska, ale drugie miejsce i 2 Rekordy Polski Jarosława Mazurka oraz trzecie Pawła Dziecierewicza (1Rekord Polski), powinny cieszyć wszystkich sympatyków lubelskiej drużyny.
Miejsce piąte zajął Wojciech Sadowski i wysokie dziesiąte Wojciech Kot.
Sebastien Serafin, szósty zawodnik Mistrzostw Polski Łódź 2006, zajął ostatecznie 13miejsce. Chciałbym przypomnieć, że startujących było 90 mężczyzn.
Efektem wyrównanego, bardzo wysokiego poziomu składu męskiego było zdobycie pucharu dla najlepszej męskiej drużyny, a w klasyfikacji generalnej województw (kobiet i mężczyzn) WOPR Lublin zajął czwarte miejsce na trzynaście zespołów.
Wisienka na torcie drużynowego pucharu jest fakt, że obie lubelskie sztafety zdobyły złote medale bijąc Rekordy Polski.
Warto dodać, że podczas Mistrzostw wybrano trenera lublinian, Krzysztofa Wabicza, trenerem kadry narodowej WOPR przy Komisji Sportu WOPR.
Na koniec chciałbym podziękować Prezesowi Jackowi Szyłejko, za współudział w sukcesie i tworzenie wspaniałe atmosfery do trenowania w sekcji Akademii Rolniczej.