Warendorf 21-25.11.2007 Na zdjęciu od lewej: Sado; Dziechcio; Jaro
Puchar i tym razem zgromadził najbardziej uznanych zawodników z całego świata. Warendorf gościł m.in. Włochów: Ellena Prelle i Federico Pinotti zwycięzców zeszłorocznej edycji
oraz dwie reprezentacje Australii -aktualni mistrzowie świata, reprezentację Nowej Zelandii i ratowników z Południowej Afryki.
Wśród tak znakomitej światowej czołówki znalazło się aż trzech lubelskich zawodników Paweł Dziechcierewicz, Jarosław Mazurek, Wojciech Sadowski. Pozostałymi reprezentantami Polski byli Robert Androsz i Marcin Szczypiński. Kobietami reprezentującymi Polskę pod nieobecność trzech najlepszych ratowniczek Mistrzostw Polski były: Agnieszka Bieniak, Katarzyna Gąsiorowska, Katarzyna Jakubiuk, Lilianna Fabisiak, Sandra Pietrzak.
W związku z dużą liczbą zawodników (aż 127kobiet i 133mężczyzn z 13 państw) i tym, że Polska zgłosiła swój udział do zawodów jako ostatnia, (w ostatecznym terminie) część osób spało na karimatach. Pomimo tego, jak twierdzi Jarosław Mazurek "organizacja była perfekcyjna, a atmosfera olimpijska".
Najwartościowsze polskie czasy na tych zawodach ustanowił Jarosław Mazurek na: 100m ratowanie manekina w płetwach, 50m ratowanie manekina, 100m ratowanie kombinowane i rzut liną (w parze z Robertem Androszem)
Jarek płynąc 100metrowy odcinek w płetwach za wcześnie się wynużył z manekinem i miał problemy z "wrzuceniem" go na plecy, przez co popłynął nieco wolniej od własnego rekordu Polski, mimo tego tylko dwóch zawodników okazało się lepszych. Wygrał ratownik z RPA Armand Marais, który poprawił rekord świata o 1s! Jarek Mazurek był trzeci.
Bardzo dobrze tą konkurencję popłynął również Wojciech Sadowski, poprawiając swój rekord życiowy (0:54,69) zajął 16lokatę.
Czas 0:32,01 na dystansie 50-metrowym pozwolił Jarkowi poprawić swój rekord Polski, aż o 0,8s! i zająć czwarte miejsce.
Na 100m kombinowane zajął również bardzo wysokie 6miejsce z czasem 1:07,79. Paweł Dziechcierewicz, v-ce mistrz Polski w tej konkurencji, mogący się pochwalić rekordem życiowym 1:09,72, popłynął znacznie poniżej swoich możliwości (1:12,62) i zajął 21miejsce.
Paweł potwierdził, że jest specjalistą dystansów 200metrowych. 200m z przeszkodami czasem 2:04,16 zajął 11miejsce, a 200m superratownik 14 (2:25,97).
W konkurencji rzut liną (0:11,95) reprezentanci Polski (Androsz, Mazurek ) bijąc rekord Polski uplasowali się na 7pozycji.
Sztafeta męska 4x50m z przeszkodami (1:47,00) zajęła 6miejsce, a 4x25m holowanie manekina, która poprawiła "lubelski" rekord Polski (1:21,42), zajęła 7lokate.
Klasyfikację generalną wygrała nieznacznie Hind Tash (Nowa Zelandia) przed faworytką Prele Ellena. Klasyfikacj mężczyzn wygrał pewnie Pinotti Frederico, (zajął on również, pierwsze miejsca w 3 z 4 konkurencji, w których startował), Jarek ukończył na dobrym 8miejscu (5miejsc wyżej niż rok wcześniej).
Wśród kobiet wysokie miejsce 10 za czas 2:18,71 na 200m z przeszkodami zajęła ratowniczka ze Śląska, Sandra Pietrzak (popłynęła ponad 4sek! szybciej niż na Mistrzostwach Polski,a prawie 2sek poniżej Rekordu Polski juniorek).
Będąca w świetnej dyspozycji ślązaczka w konkurencji 200m superratownik mimo poprawienia swojego rekordu Polski (o prawie 3s!) na 2:45,54 zajęła odległe 28miejsce.
Sandra płynąła też w sztafetach kobiet 4x50m z przeszkodami (7miejsce, czas 2:05,64) i 4x50m z pasem (10miejsce, 1:55,36).
Jako podsumowanie można zacytować Jarka::
"Jestem zadowolony z wyników, jak na pierwszy start na długim basenie. Zabraklo dwóch dni, aby wyczuc głebokość basenu.(..)
Ja wypadłem dobrze. Chłopcy pokazali klasę (...) a poza tym jak na nasze warunki ok."
Lubelscy zawodnicy startowali w następujących konkurencjach: